minal rok... 2007-07-22 18:11:59

Minal rok od ostatniej notki... Ostatnio moj przyjaciel przypomnial mi o jego istnieniu... Jest niedzielne popoludnie. Siedze w domku jutro moj A. ma przyjechac. Ja ostatnie dwa dni miałam jakies dziwne... Ostatnio heh przewracam swoje zycie do gory nogami... Skonczylam z plywaniem ale podobno nigdy nie mow nigdy... Zaczynam studnia na maroju... biore slub za dwa tygodnie... czuje sie jak z innej bajki.. w sumie chcialam... ale nie wiem czy potrafie odnalezc sie w tej nowej sytuacji...

skomentuj (1)

USA 2006-07-18 03:21:58

Pozdrowienia dla wszystkich ze Stanow Marcus Hook w Philadelphi czy jak to sie tam pisze :))) juz ponad dwa miesiace na burcie jeszcze 3 i do domku... a brakuje i to bardzo mocno... Tesknie Ja

skomentuj (1)

No i znow... 2006-05-10 17:15:29

Miesiac w domku ukochanym... spotkania blizsze i dalsze... wprowadzenie delikatnego balaganu w zyciu i myslach innych... w mojej zawsze byl i chyba bedzie burdel :) skocznona szkola... pozamykane rozdzialy...czas chyba powaznie zaczac myslec... a teraz... znow walizki spakowane... znow samolot... znow statek... znow... jedynie chyba to byl chciala wehikul czasu... ale niestety Ci ludzie juz nie powroca... dobrze ze jest kilka osob z ktorymi mozna cale zycie na wariackich papierach i dzieki Wam za to... czyli czas zaczac impreze :))) Venuska street... :) bucha do zobaczenia po kontrakcie

skomentuj (1)

Z krainy marzen.. 2006-04-15 13:14:42

Byl czlowiek... Siwe wlosy, zmarszczki na czole... Wygladal na zmeczonego.. ale oczy mial pewne sily... Siadlam z nim przy kawie w pewnej restauracji... Chcial mnie wysluchac a ja sie rozplakalam... Nie potrafilam mowic o tym co mnie boli...Nigdy nie potrafilam... On o tym wiedzial... znal mnie juz tyle lat... Nic nie mowilam... Zapytał... Nie wiesz teraz jak zyc... Spojrzalam na niego... Bylo strasznie cicho... gdzies z daleka slychac tylko starą szafe grająca nucaca Senza Una Donna... Lzy po prostu lecialy, ale nie bylo w tym nic dziwnego... Przez ostatni okres bylo to normalne...Nic nie mowil... Przeciez najlepiej wiedzial, ze kazdy placz ma ostatna lze, kazda chwila musi sie kiedys skonczyc, kazda zlosc minie, a swiat bedzie sie toczyl dalej... Po jakims czasie uspokoilam sie... A on do mnie takim cichym, spokojnym ojcowskim glosem... Widzisz... Wszystko kiedys sie skonczy... ale trzeba miec nadzieje, ze ten nowy rozdzial przyniesie lepsze chwile... Nie zmarnuj tych lez, nie zmarnuj tego ze jest Ci zle... Ucz sie... i zatrzymaj sie na chwile i pomysl dlaczego... Nie zawsze jest odpowiedz... Czasami tak musi byc i nikt nie wie dlaczego...Ale nie wolno zamykac sie przed swiatem... bo moze wlasnie na rogu w tej alejce obok jest cos lepszego... Jak nie ma to moze gdzies indziej... Moze to jeszcze nie ten moment... A zycie pcha dalej i nawet najgorsze sprawy po pewnym czasie zostaja tylko wspomnieniem...

skomentuj (2)

Po dluzszej przeriwe... 2006-04-15 12:35:15

Jezeli ktos to jeszcze czyta... to chcialbym zlozyc najlepsze zyczenia swiateczne... Smacznego jajka i spedzenia swiat w rodzinnej atmosferze...

skomentuj (0)

... 2005-11-08 15:24:28

Pisze... aby nie zniszczyli mojego dorobku :))) Gdynia V sem i zarazem ostatni... a w lutym sie bronie i bede juz w koncu OOW :) Pozdro

skomentuj (4)

nie konczaca sie historia.. 2005-04-26 13:25:08

ciągle coś...
ostani miesiąc taki niestety byl...
ale mam nadzieje, ze to juz koniec...
i bedzie tylko lepiej...
oby...

skomentuj (1)

Gdynia... 2005-04-12 13:33:38

I kto powiedzial ze kobiety nie widza... Widza i wiedza tylko czasami nie mowia... I to jest napiekniejsze ze my wszystko wiemy... A to co Wy robice to jest zalosne... Klamac... okey ale trzeba umiec...

skomentuj (1)

nie konczaca sie opowiesc... 2005-04-07 20:39:49

znow lublin...
4 dni... tutaj... potem warszawa i gdynia...
nie konczaca sie opowiesc...
plecak... pociag... po kilku dniach powtorka...
marzenie: "Chcialabym miec swoje miejsce w swiecie..." - moze kiedys...
Podobno chciec to moc...
ale ja mam juz dosc...
nie chce mi sie...
a trzeba brnac dalej...
perspektywa...
jak z Toba to wszedzie...
tylko czas...
ale ile tego czasu...
na tym czekaniu zycie zleci...
a co innego mi zostaje...
chyba nic...
czy dalej brnac...
tak... nie ma wyjscia...
jak dlugo...
najdluzej trzy lata...
i ani dnia dluzej...
czego nie dluzej...
bo mam taka wizje...
cale zycie jest czekaniem...
na nastepny dzien...
a to jest jakby czekanie
na koniec...
cale zycie czekac...
o nie...
w koncu mam cos jeszcze do zrobienia...

skomentuj (1)

08.03 Dzien w którym pęklo niebo... 2005-03-08 20:58:27

Dzialo sie to w niedalekiej przyszlosci, a moze terazniejszosci... Najdziwniejsze jest to, ze moze to sie
nigdy nie wydarzylo... Czlowiek o dziwnym imieniu... ktorego nawet nie pamietam...
Spotkal mnie kiedys na ulicy... a moze mi sie wydawalo... Zapytal sie czy mam ochote na kawe...
Bez namyslu zgodzilam sie... On powiedzial, abym podazala za nim... Zna pewne miejsce i jest niedaleko...
Nawet nie wiem kiedy otworzyly sie wielkie drewniane drzwi... Powiedzial "Prosze wejdz..."
Przekraczajac prog poczulam niesamowity zapach kawy... Usiedlismy...
- Czy sie zgodzisz jak zamowie cos dla nas...
- Dobrze...
Po chwili ktos przyniosl filizanki...
- Pij - usmiechnal sie...
- Zobaczysz swiat moimi oczami...
Nagle sie zerwalam... chcialam wyjsc... On patrzyl na mnie spokojnie...Wstal i powiedzial...
- Usiadz...
Siadlam... sama nie wiem czemu... wzielam filizanke z kawa... pierwszy raz poczulam taki zapach...
Jeden lyk potem drugi i kolejny...
Nagle...
Podal mi reke... lezalam na drewnianej podlodze...
- Chodz pokaze Ci cos...
O nic nie pytalam.. Poszlam...
Wyszlismy na ulice... a tam moje miasto... Zdziwilam sie...
- Dlaczego mnie tu przyprowadziles...
- To proste... Nie wiesz... Tu zaczyna sie moja historia...
Idziemy ulicami Starego Miasta...
- Znasz tych ludzi... Prawda...?
- Znam... A Ty skad ich znasz...
- Przeciez Ci mowilem, ze to moja historia...Opowiem Ci coś...
"Szedłem ulicą, tak jak my teraz i nic nie widzialem... Pusto wokolo i tylko jedno swiatlo...
Postanowilem pewnego dnia, ze chce to cos co jest tam... Nie slyszalem innych... widzialem tylko to...
Minal rok moze dwa, az w koncu znalazlem... Byla to swieca... Nie zdziwielem sie, bo nie wiedzialem czego szukam...
Wzialem ja do reki patrzylem na nią... To juz nie bylo rozowe wyobrazenie, lecz rzeczywistosc... Inna...
Ale równie piękna... Chciałem wziąść ją do domu... niosłem tak ostrożnie, chronilem od wiatru ale jednak zgasła...
Poczulem pustke...
Budzilem sie kolejnego dnia z nadzieja, ze to co utracilem moge odzyskac... W koncu tyle o to walczylem...Otwieralem oczy
i widzialem ze jestem w tym samym miejscu... ze swieca stoi... ale juz nie widze jej blasku...
Mijaly dni, moze miesiace... lata nawet nie wiem... ale zylem tym swiatlem do ktorego dazylem tyle czasu...
Nie chcialem go stracic... Płomienia, który utrzymywal mnie przy nadzieji tyle czasu...
Pewnego dnia budzac sie rano... widzac ja stojaca kolo mojego lozka... Stracilem nadzieje... Wiedzialem, ze to juz koniec...
Nadzieja przeciez umiera ostatnia... Znalazlem najpiekniejsze pudelko jakie mialem i wlozylem do srodka...
W srodku zostawilem karteczke 08.03 "Dzien w ktorym peklo niebo"
I wiesz co nigdy nie pomyślalem, aby ją jeszcze raz zapalić... To byl by plomien... to prawda... to byla by ta swieca...
ale to by nie byla ta calosc, ktorej szukalem...
Pewnego dnia... pamietam go dobrze... wszedlem do tej kawiarni co Ty dzisiaj... Urzekl mnie zapach kawy...
Tak mocny a zarazem piekny... Juz wtedy wiedzialem, ze to jest to miejsce do ktorego chce przychodzic kazdego dnia...
Stracilem tyle lat na marzenie z dziecinstwa... Ale wlasnie wtedy dowiedzialem sie dlaczego... Gdyby nie to... moze
bym nie poznal prawdziwego zapachu kawy... Jestem szczesliwy... wiem, ze mam gdzie isc kazdego dnia..."
Gdy otworzylam oczy siedzialam na krzesle... zdziwilo mnie, ze bylam sama... Pozostal tylko zapach kawy i... pudelko...
Otworzylam je a tam lezala swieca z karteczka "o8.03 Dzien w ktorym peklo niebo"

skomentuj (0)

.... 2005-03-08 11:48:25

A ja nadal w tym samym miejscu...
Mówisz " Ja Cie nie poznaje..."
Może i racja... ale po co...
Chyba potrzebuje samotnosci....
Mnostwo mysli... zadnej odpowiedzi...
Wegetuje... moze czekam na dzien w którym odnajde wszystkie odpowiedzi...
Czekam na...
"Bo ja prze Ciebie nawet nie wiem jak żyć..."
Tysiac pomyslow... wszystkie konkretne... tylko... tylko nie wiem ktory najlepszy...
Ostatnio moj staruszek mi powiedzial, ze milosc nie idzie w parze z rozumem... i wcale mam sie nie przejmowac...
Moze niedlugo nadejdzie ten dzien w ktorym nie bede sie zastanawiac co dalej...
A narazie... zamelinowana w swoim pokoju... lozko papieros i ja...

skomentuj (1)

...... 2005-02-22 14:05:35

Czym był by świat bez szalonych pomysłów...
Czym by było życie gdyby Ci nie mówili "Jestes pierdolnieta..."
Marzenia... Tylko je realizować...
Czym by była ta 4-ta nad ranem...
Co by było gdyby nie było tych chwil...
Kazdy dzien przynosi cos nowego... czasami jest tylko czekaniem na te chwile....

skomentuj (2)

Gdynia miasto numer dwa... 2005-02-01 16:51:35

A ja wciaz narabana

skomentuj (2)
Księga Gości